czwartek, 28 sierpnia 2014

Przygotuj się na rok szkolny!


Jak dobrze dają wam znać reklamy marketów i ... kalendarz (?) zbliża się wrzesień. Miesiąc wielkich nadziei, nowych rzeczy, wszechobecnej opalenizny (której ja nie mam, he), postanowień ... No taki drugi styczeń, tylko ludzie brązowi. Chciałabym pomóc wam się przygotować do początku roku, który jak wiadomo, wiąże się z tym jesiennym miesiącem. Ale nie będzie to przygotowanie na zasadzie "masz już flamastry?". Chodzi o rzeczy, które pomogą nam się oswoić z nową sytuacją jako uczniowie/studenci/gimbusy. LECIMY!

1# Kup jeden zeszyt, który bardzo ci się podoba
No dobra, nie poszalałam, ALE TO NIE FLAMASTRY, OKEJ? Jak wiemy, my, którzy próbujemy już nigdy więcej nie być płytkimi.. Rzeczy odgrywają w naszym życiu rolę. Mniejszą, większą, jakąś. Cóż piękniejszego, gdy z plecaka uśmiecha się "zdredowiały" rastaman, lalka barbie, czy piękny cytat (obowiązkowo Paulo Coelho). Jedna rzecz, a historia jakaś taka weselsza.

2# Zrób porządki w szafkach
Zanim zamkniesz tego bloga po kolejnej beznadziejnej poradzie powiem ci, że niedawno skończyłam porządkować ubrania. Ostatecznie zaraz wychodzę z dwoma workami ubrań do oddania. I.. czuję się lżej. MOŻE ZAKUPY NA NOWY ROK SZKOLNY?
Nikt też nie powiedział, że musisz robić porządek w ubraniach. Zrób miejsce na nowe książki, hehe. Nie siedź przy kolejnym odcinku Milion w Minutę, czy Trudnych Spraw! ... Ale czytać notkę mógłbyś skończyć.

3#Playlista!
Kochamy słuchawki (chociaż niektórzy posługują się jedynie głośnikiem telefonu), a muzykę to już na pewno! Zrób playlisty na telefon :) Jedna, która cię rozbudzi i przygotuje do dnia w szkole, druga, która rozbudzi twoją produktywność, czy rozbawi i rozluźni! DO DZIEŁA BRUNO!

4#W co ubierzesz się pierwszego dnia?
Tak, tak. Nie każdy facet weźmie ten punkt na poważnie. Napiszę tyle, że nic tak nie przygotowuje mnie do szkoły jak prasowanie koszuli na 1-ego września :)

5#Zdaj sobie sprawę, że początek to też koniec
Korzystaj z końca wakacji. Przecież, kiedy powiesz, że się wyszalałeś będziesz gotowy! Zrób listę MUST DO i .. MASZ już niecałe 3 DNI!

Także tyle porad. Jak już wspomniałam, to wszytko zbliża się bardzo szybko. Dziwnie będzie spotkać ludzi z mojej klasy z gimnazjum w autobusie, gdy każdy z nas będzie jechał w swoje nowe miejsce. Jednocześnie jestem niesamowicie podekscytowana! Znów jak rok temu żegnam was moim rysunkiem. Czymajcie się ciepło!

xoxo

sobota, 23 sierpnia 2014

Mydlana Inwazja!


Korzystam z dnia jak mogę! I chyba dlatego mam strasznie mało czasu :c
Jednak jestem szczęśliwa jak nigdy, dziękuję za każdą chwilę i to pomaga mi czerpać z życia jeszcze więcej! Także wiecie już, że dziś jest MEGA pozytywnie :>. Była wyczekiwana przeze mnie "Mydlana Inwazja". Jeśli jesteście ciekawi, zachęcam do rozwinięcia posta :)

piątek, 22 sierpnia 2014

Odwagi! On jest!


Witajcie znów kochani :3
Od wtorku do dziś byłam na Exodusie Młodych- evencie w diecezji zamojsko-lubaczowskiej ;)
Działy się różne rzeczy. Najwięcej było tych wesołych chwil, mimo zimnych (brrr...) nocy i deszczu, za który, jak się później okazało, modlili się organizatorzy i księża. Dlaczego? Bo hasło tegorocznego spotkania to "Odwagi! Ja jestem!" (Mt,14,27). Oczywiście pochodzi to z ust Jezusa w takich okolicznościach :)
W trakcie spotkania poznaliśmy nowych ludzi, wyprzytulaliśmy się ;), słuchaliśmy świadectw, uczestniczyliśmy we Mszy Św. czy też nabożeństwach, skakaliśmy na koncertach, śpiewaliśmy, tańczyliśmy z księdzem i naprawdę SUPER się bawiłam! A co najważniejsze- pojednałam się z Bogiem. Podczas modlitwy przy Najświętszym Sakramencie działo się dużo rzeczy, które świadczyły, że Bóg jest z nami. To było cudowne i na pewno trzeba przeżyć to samemu.
Był to niesamowity czas, który utwierdził mnie w tym, że jednak jest tam ktoś na górze. Ba! Nawet Bóg!!


 xoxo

wtorek, 12 sierpnia 2014

Ciasteczka i inne sprawy


Dzisiejszy dzień jest kolejnym z tych szczęśliwych. CZY TA POCZTÓWKA NIE JEST CUDOWNA?! Biegałam, piszczałam, a zaraz potem dostrzegłam, że pan listonosz przyniósł dla mnie jeszcze "próbkę" perfum. Uwielbiam takie malutkie flakoniki! Są idealne do torebki :3.
Ten dzień zleciał super-szybko i cieszę się, że jedyna telewizja dziś to słuchanie wiadomości rano, oby tak dalej z moimi listami! *poprzedni post*
Ciasteczka się pieką, niestety nie wiem co z nich wyjdzie, ten przepis jest taki dziwny!
A może okażą się smaczne ;3 ..
Przede mną jeszcze ćwiczenia, szykowanie się na jutrzejszy wyjazd do Rzeszowa z Tomkiem i parę innych rzeczy do ogarnięcia.
A, no i słyszałam, że dziś ma być widać spadające gwiazdy :3

xoxo

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Im więcej robię.. tym więcej robię!


A może jednak chcesz lepiej skorzystać z wakacji? Jeśli nie wiesz co ze sobą zrobić mam dla ciebie pewien sposób. Weź kartkę, długopis i napisz wielkimi literami magiczne zdanie "Na wakacjach CHCĘ..." i listę przyjemności zacznij od drobiazgów! Wmieszaj w różnej kolejności te rzeczy, które musisz zrobić (czyli obowiązki). No i... Zaczynaj! Uwierz mi, będzie ci łatwiej :)
Nic tak wtedy nie poprawia humoru jak wykreślenie kolejnej rzeczy! Potem zawsze przechodź do następnej. Możesz codziennie dopisywać różne rzeczy. No i postaraj się skończyć to wszystko jak najszybciej!

Być może uważasz, że to zbyt banalne. Jeśli nawet jesteś zadowolony ze swoich wakacji- spróbuj ;)
Ja osobiście robię na każdy dzień inną listę. Oczywiście jeśli zostaje mi coś z poprzedniej- kończę ją. W ten sposób udaje mi się podnieć swoją produktywność.

Zawsze dawajcie sobie dużo więcej rzeczy do zrobienia niż wydaje się wam, że potraficie zrobić! :)

xoxo

sobota, 9 sierpnia 2014

Dlaczego wakacje nie trwają cały rok?


 "Nie zmarnuję wakacji" powtarzane setny raz miało przynieść efekty od lipca. Przychodzi 9 sierpnia, siedzimy.. leżymy. Pod presją końca wakacji próbujemy zmusić się do pięciu przysiadów. "BrzydUla" od 15:55 na TVN7. Czy ta wiadomość zmienia twoje wakacje na lepsze? Zdecydowanie, czujesz się usatysfakcjonowany. "Rusz się z domu" na wszystkich blogach motywacyjnych przestało na ciebie działać i tylko demotywuje. Godzina 9,12,15,20,24 i sen. A wkrótce szkoła. Tak naprawdę powinieneś nareszcie dostrzec, że w wakacje nie musisz codziennie chodzić na koncerty czy zloty. Wakacje są po to, by odpoczywać. Jeśli leżenie sprawia ci przyjemność, to dlaczego nie? Po co ulegać namowom na aktywny urlop, skoro nie masz na to ochoty?

Ale bylebyś tylko nie żałował tego we wrześniu.

xoxo

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Ulubieńcy lipca!

Dziś mam dla was ulubieńców jak co miesiąc, hihihi!
Niestety nie odkryłam w tym miesiącu żadnych rewelacji (.. a może nie pamiętam?), ale te propozycje są zdecydowanie warte uwagi.
Zaczynamy.


Matt Easton- She will not fall 
Słuchałam jej, gdy pisałam poprzednią notkę. Bardzo mnie inspiruje i nie towarzyszyła mi przez cały lipiec, bo odkryłam ją niedawno, jest niesamowita!
 

Film "Uprowadzona" 
Bardzo długo obiecywałam sobie, że go obejrzę. Polecali go wszyscy, to też dlatego miałam co do niego większe oczekiwania.. I nie zawiodłam się. Nie jestem zwolenniczką filmów, gdzie występuje przemoc, ale tak się utożsamiłam z bohaterem, że nie przeszkadzało mi to ani trochę! Polecam :)



 "Bóg nigdy nie mruga"
Mimo tego tytułu nie jest to wcale książka o religii. Autorka pisze o swoich przemyśleniach i radach odnośnie życia. Szczerze, nie widziałam lepszej książki w takiej kategorii! Z chęcią zakupię drugą część spod ręki tej silnej kobietki :) Być może wkrótce pojawi się krótka recenzja, by was tą książką zainteresować.



 "Switch lanes"
 Ostatnia propozycja, nie mam co tu mówić, często była na głośnikach. Polecam również! ^^ 

xoxo 

niedziela, 3 sierpnia 2014

dorastanie, czyli "gimbaza" jako etap



 Zostawiłam ten temat na refleksyjny koniec niedzieli. Mija mi właśnie kolejny etap w życiu, jak często ostatnio mówię. Liceum to czas, w którym się zmieniamy, jednak nie tak jak przez wcześniejsze lata- lata gimnazjum. Łącznie z 6 klasą były dla mnie latami tak samo ciężkimi jak i często beztroskimi. Poważniejsze zakochania, początek dojrzewania do miłości, początek prawdziwego kontaktu z ludźmi. Zależnego od dwojga. Poważnego. Zaczęto wymagać od nas powagi i odpowiedzialności. Uważam, że zostałam wrzucona na głębszą wodę niż rówieśnicy. Problemy w szkole, których nigdy nie potrafiłam zrozumieć, musiałam po prostu to pokornie przetrwać jak niektórzy. Do tego dochodziło niezrozumienie ze strony dorosłych. Zawsze uważali mnie za "mądrzejszą" i to stąd wzięło się ich bagatelizowanie. Nie obwiniam ich za to, ale czasem było mi przykro. Czułam się zamknięta w więzieniu, gdzie nikt po drugiej stronie nie chciał się do mnie odezwać. A powierzchnia na której stałam kurczyła się powoli miażdżąc mi każdy zmysł, wypominając najmniejsze błędy, by po dobroci "zostawić" mi tylko większą pewność siebie, otwartość i nadzieję. Dostrzegacie plusy na końcu zdania? Mimo tego, że zostałam zmiażdżona, dostałam nowe życie. A jeśli ktoś dostaje drugą szansę, to bierze z życia pełnymi garściami, co nie?

Po szkole któregoś dnia przybiegłam pomodlić się do kaplicy w klasztorze. Bóg przecież jest dobry, tak słyszałam. "Boże, proszę, słyszysz mnie? Proszę, niech oni przestaną! Po co to wszystko? * rozpaczliwe, ciche dlaczego ja?!* CO JA IM WSZYSTKIM ZROBIŁAM?" Pisząc to mam w oczach łzy, ale pamiętam tylko, że w życiu nie wyklinałam kogoś w modlitwie.
Z klasztoru wyszłam uspokojona. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Bóg zaplanował dla mnie nagrodę po tym bolącym mnie dorastaniu, po chorobie. Pod nos podstawił mi chłopaka, który całkowicie mnie rozumie, a teraz co chwila poznaję ludzi, którzy są super.
Ale przecież nigdy moje relacje z innymi nie były idealne. Czasem było bardzo fajnie, ale chwilę potem uświadamiałam sobie, że tak nie może być. Szukałam przyjaciela. Wcześniej była to dla mnie męczarnia. Dziś wiem, że przez to na mojej drodze było mnóstwo ludzi i dziś już wiem kto jest przyjacielem :)

Mojego dorastania nie da się tak krótko opisać, emocjonalnie bardzo dużo się działo. Dziś jestem przekonana co do najbliższych. Chłopaka, przyjaciół.. Teraz zaczął się ciężki etap szukania pasji. Wszystko układa się w całość.
Kiedyś myślałam, że to nie przez "wiek gimnazjum", tylko świat, jak to mówiłam. Jeśli jesteście na takim etapie, to wiedzcie, że to nieprawda! To tylko droga do docenienia stabliności w uczuciach :)

Bądźcie zawsze sobą, zostaniemy dobrymi ludźmi.

xoxo

sobota, 2 sierpnia 2014

"..Życie płynie, piwo płynie, mydło w płynie.."

.. czyli poezja Tomka!
Te 3 dni minęły bardzo szybko, zdjęć jest dosyć mało jak na nas, ale wspomnienia wynagradzają jak zawsze! Jutro znów w "podróży" i mija kolejny tydzień *-*
Kompletnie nie wiem jak streścić ten wyjazd. Jak dla mnie podróż w obie strony była stresująca. W tamtą stronę złapała nas spora burza, natomiast gdy tylko mieliśmy wyjechać, okazało się, że akumulator w samochodzie się rozładował! Ale ogółem było super, na pewno nad wodę, czy namioty wyjedziemy na te wakacje jeszcze chociaż raz :3



Wakacje totalnie mnie pochłonęły i nie postarałam się w tym tygodniu. Notka z ulubieńcami czerwca była 5 postów temu! ;o

xoxo

.

.